|
Elegia
Elegia pochodzi z Brazylii i gra bezpretensjonalną, przebojową, trochę melancholijną muzykę, mocno inspirowaną wczesnym gotykiem i nową falą. Debiutancki album zespołu przez długi czas był jednym z najczęściej goszczących w kieszeni mojego odtwarzacza, a piosenka, którą zamieściłem na coldowej składance przez całe dni nie chciała wyjść mi z głowy. Elegia to: wokalista Paulo Gotoh, gitarzysta Marcelo D'Angelo, perkusista Escobar , basista Emerson Deniz oraz nowy nabytek, udzielająca się w chórkach Mayumi. Paulo Gotoh i Mayumi mieszkają w Japonii.
Słysząc o mrocznym zespole z Brazylii, większość ludzi, tu, w Europie, będzie zdziwiona. To oczywiście głupie, ale w świadomości ogółu muzyka brazylijska kojarzy się z sambą, Sepulturą, i niczym więcej. Podejrzewam, że wy macie podobne wyobrażenie o Polsce - Chopin, i na tym koniec. Opowiedzcie o scenie undergroundowej w Brazylii, szczególnie o mrocznej scenie. Czy wielu ludzi w waszym kraju jest zainteresowanych tego rodzaju muzyką? Jakie są podstawowe zespoły? Czy istnieją gotyckie ziny, kluby, programy radiowe, wytwórnie? Na kiedy datują się początki ruchu?
Marcelo D'Angelo: Scena gotycka w Brazylii skoncentrowana jest głównie w Sao Paulo, gdzie jest najwięcej klubów i gdzie odbywa się najwięcej imprez i koncertów. Nie ma w Brazylii żadnych większych pism poświęconych scenie gotyckiej, ale wychodzi dużo fanzinów i e-zinów. Również w niektórych stacjach radiowych znalazło się miejsce dla mrocznych audycji, ale prawdę mówiąc, ciężko na nie trafić. Gotyk, tak jak na całym świecie, jest undergroundowym nurtem, może tylko w Brazylii występuje on w nieco mniejszej skali. W naszym kraju działają grupy takie jak Stale Bread, Twilight Gods, Tears of Blood..., z których każda wydała niezależnie płytę(y). Cały ruch zaczął się około roku 1982, w klubie o nazwie Madame Sata, zapoczątkowany przez studentów, którzy mieli dostęp do importowanych płyt i pism. Około 1986-87 było już bardzo wielu artystów i dużo zespołów zainspirowanych tego rodzaju muzyką. Niektóre z nich, jak np. będący pod silnym wpływem Joy Division i The Smiths Legiao Urbana, były bardzo popularne. Na początku lat 90 scena gotycka straciła na znaczeniu. Zaczęła się wtedy era grunge'u i hardcore'a i 90 procent niezależnych zespołów zaczęło grać jak Nirvana, NOFX czy Green Day. W tym czasie zespoły związane z gotykiem stały się właściwie undergroundem undergroundu. Jeśli chodzi o dzień dzisiejszy, to w klubach panuje muzyka elektroniczna.
cały wywiad dostępny jedynie w wersji papierowej (Cold nr 2)
|