|
Nemezis
Album "Whispers From Behind The Window" to bez wątpienia jeden z lepszych krążków wydanych w tym roku w naszym kraju (patrz: recenzja). Autorem tego wydawnictwa jest grupa Nemezis, której trzon stanowi Łukasz Pawlak, człowiek od wielu lat związany ze sceną eksperymentalnej elektroniki, szef wytwórni Requiem Records. To właśnie Łukasz odpowiedział na moje pytania.
Łukaszu, wydajesz się twórcą zafascynowanym miastem. Z jednej strony widać to choćby w samym tytule serii "City Songs", z drugiej na albumie Nemezis "Whispers From Behind The Window", wypełnionym odgłosami życia wielkiej metropolii. Jaki jest twój stosunek do życia w mieście? Jak wygląda związek: Łukasz Pawlak - miasto? W końcu: Jak się odnajdujesz w molochu, jakim jest Warszawa? W stolicy mieszkasz od niedawna, o ile wiem.
A jak tu się odnajdywać? Czasy są, jakie są, człowiek - przynajmniej ja - mieszka tam, gdzie jest praca. Wcześniej pracowałem w moim mieście rodzinnym, Ostrowie Wielkopolskim, tam osiągnąłem zawodowo wszystko, co mogłem, i kolejnym krokiem było uderzenie do stolicy. A ta z kolei kojarzyła mi się i kojarzy z ciągłą pracą. Dziś młodzi ludzie mają przekichane. Po pierwsze nauka nie jest w cenie, a po drugie czasy są coraz gorsze - bezrobocie. Ciągle tylko słyszę o sytuacji na rynku i o tym, że będzie coraz gorzej. Nie ma co się oszukiwać, kasa jest ważna i jeśli człowiek nie zapieprza (bo moich rodziców nie jest stać np. na kupno mi mieszkania), to do niczego nie dochodzi. Dla mnie najważniejsza jest moja rodzina (którą dopiero buduję) i nie pozwolę na to, żeby jej czegoś brakowało. Więc zapieprzam. Stałem się już pracoholikiem - no bo i lubię pracować. Ale wiem, że ,,bez pracy nie ma kołaczy". A w Warszawie mieszkam od dwóch lat.
Reszta tego obszernego wywiadu w Coldzie 3
|