|
Wieże Fabryk
Długo czekałem, by w naszym kraju pojawił się jakiś młody, porządny zespół zimnofalowy. Doczekałem się, i miejmy nadzieję, że jest on jaskółką zapowiadającą następne tego rodzaju projekty. Wieże Fabryk to grupa z Łodzi. W skład kapeli wchodzi czterech muzyków, ja rozmowę przeprowadziłem z wokalistą, Tomaszem Kaczkowskim. Jak brzmią Wieże Fabryk, możecie posłuchać z naszej składanki, a w większej całości z dostępnego od niedawna czteroutworowego CDR-a, rozprowadzanego przez zespół.
(...)Pomówmy przez chwilę o twych tekstach. Często
sprowadzają się one właściwie do dwóch zdań i nawet
jeśli w pierwszej chwili wydają się one banalne, to
poprzez fakt, że bywają kilka czy kilkanastokrotnie
powtórzone niczym mantra, nabierają zupełnie
innego, bardziej wysublimowanego znaczenia. Brzmią
bardzo escncjonalnie.
Cztery utwory, które znasz z CDR-a, rzeczywiście są
bardzo specyficzne. Przez przypadek nagraliśmy te
kompozycje, w których tekstu jest najmniej.
Paradoksalnie najwięcej tekstu Jesi w najkrótszym
utworze. Moje teksty często powstaje pod wpływem
muzyki - w jednej sekundzie, na zasadzie skojarzenia. Są
ciągiem, reakcją łańcuchową na usłyszaną muzykę, na
zdarzenie, które miało miejsce tego dnia, są rozwinięciem
jakiegoś zdania, które wcześniej przyszło do głowy.
Jednak piszę też teksty, które są dłuższe i w których nic
się nie powtarza. Ja swoje teksty odnoszę też trochę do
sztuk plastycznych - tam też jest dążenie do konkretu, do
uproszczonej formy. Chodzi o to, żeby zebrać całą
dekoracyjność i zostawić samą prawdę, trafić w sedno.
Tak w ogóle to chciałbym, by moje teksty były
wyzwoleniem wyobraźni słuchaczy - niech nawet wydają
się banalne czy głupkowate.
cały wywiad dostępny jedynie w wersji papierowej (Cold nr 3)
|