Gotterdammerung

Rozmiar: 15241 bajtów Holenderska grupa Gotterdammerung wydała w połowie lat 90. płytę "A Body and Birthamrk", była również autorem EP-ek "Rearm", "Purge" i "Rubber Guerilla". Podczas gdy pierwszy album zespołu był doskonałym przykładem rzetelnego, gotyckiego, gitarowego rocka, nawiązującego swym brzmieniem i melodyką do lat 80. i takich grup jak Red Lorry Yellow Lorry, Play Dead czy Sisters of Mercy, to "Purge" i "Rubber Guerilla" okazały się płytami wypełnionymi technicznym, electro-gotyckim industrialem. Po kilkuletniej przerwie Gotterdammerung powrócił na niezależny rynek albumem "Morphia", na którym członkowie zespołu ponownie zaproponowali słuchaczom wyśmienitą próbkę swego pierwotnego post-punkowego stylu.

Gotterdammerung istnieje od 1991 roku. Co daje wam siłę, aby kontynuować waszą muzyczną aktywność? Jak przypuszczam, nie macie z tego dużych pieniędzy.
Po prostu nie potrzebujemy dużej ilości pieniędzy. Naszym głównym celem jest istnieć sobie gdzieś w najmroczniejszym zakątku muzycznego biznesu...
Wokalista Guido i gitarzysta Almar mają zwykłe, uczciwe prace i są tym usatysfakcjonowani. Basista Marc jest muzykiem sesyjnym i również jak na razie jest z tym szczęśliwy.

Na samym początku graliście tradycyjny, gitarowy gotyk w stylu lat 80. Po wydaniu pierwszego albumu zmieniliście swój styl i poszliście w stronę techno-industrialu. Obecnie znów gracie tradycyjnie zorientowany rock gotycki. Dlaczego powróciliście do swoich muzycznych korzeni? Czy jesteście zmęczeni obecnym (zbyt elektronicznym) obrazem muzyki darkwave/gotyk?
To miało więcej wspólnego z naszą chęcią eksperymentowania. Poza tym zeszło się to w czasie z odejściem Guido z zespołu (wokalisty, odpowiedzialnego również za teksty). Wtedy właśnie rozpoczęliśmy fazę eksperymentów i wypróbowywaliśmy różnych wokalistów. Dla nas była to naturalna ewolucja, jednak dla naszych fanów i naszej ówczesnej wytwórni płytowej poszliśmy o jeden most za daleko.


cały wywiad dostępny jedynie w wersji papierowej (Cold nr 4)