|
Naevus
Brytyjską grupę Naevus prezentowałem już w pierwszym numerze Colda. Od tego czasu trochę się zmieniło. Wyszły kolejne dwa zapowiadane od dawna albumy grupy: "Soil i "Behaviour, zespół zaczął grać koncerty i w ogóle stał się znaną i cenioną formacją w kręgu mrocznego undergroundu. Szeregi Naevus zasilili (przynajmniej w studio i na koncertach): John Murphy (z Death in June, a obecnie głównie z Knifeladder i Shining Vril) i Karl Blake z Shock Headed Peters (niegdyś m.in. również Sol Invictus). Z kolei Joanne Owen, basistka zespołu, powołała do życia dwuosobowy projekt o nazwie White Dog, z którym wystąpiła na festiwalu Other Sex w Pradze (m.in. u boku Słowaków z Lahkiej Muzy). O czym wypada zawsze pamiętać w przypadku Naevus, to o roli, jakie w twórczości grupy zajmują teksty. Wokalista i autor tekstów, Lloyd James, twierdzi wręcz, że muzyka jest dla niego dodatkiem do słów i w związku z tym przykłada wielką wagę do tego, by jego teksty znalazły się wydrukowane na wydawnictwach grupy.
Przejdźmy do wywiadu. Na pytania odpowiadali Lloyd i Joanne.
Jakie dostrzegacie różnice pomiędzy waszym pierwszym, drugim i trzecim albumem? Jak rozwijało się wasze brzmienie, wasza muzyczna wrażliwość i artystyczna świadomość podczas pracy nad kolejnymi płytami?
Lloyd: Nasz pierwszy album ("Truffles Of Love) to zaledwie zamoczenie ogona w wodzie. To bardzo różnorodny album - próbowaliśmy na nim różnych rzeczy, od klasycznie skonstruowanych piosenek po półimprowizowane kawałki, używając przy tym w pełni naszego skromnego instrumentarium, którym wtedy dysponowaliśmy. Byliśmy zadowoleni z rezultatów, ale chcieliśmy, by nasz drugi album ("Soil) był o wiele bardziej spójny, więc zanim wzięliśmy się do nagrywania, narzuciliśmy sobie bardziej rygorystyczne zasady pisania i komponowania. Obecnie myślę, że być może narzuciliśmy sobie nieco zbyt duże restrykcje. Na "Behaviour jednak znowu pozwoliliśmy sobie na zastosowanie szerokiego wachlarza technik grania i pisania, jednocześnie trzymając się takiego brzmienia Naevus, jakie zaczęło się krystalizować na "Soil.
Joanne: Moim zdaniem istnieje mocno zarysowana różnica między naszymi trzema albumami. Osobiście miałam bardzo niewiele doświadczenia muzycznego, gdy powstawało "Truffles Of Love. Tak jak powiedział Lloyd, "Truffles... zostało zrealizowane w bardzo zrelaksowanej manierze. Piosenki były opracowywane w czasie ich nagrywania, co sprawiło, iż powstał eklektyczny, momentami nawet chwytliwy album, którego centralnymi komponentami były wokale Lloyda, brzmienie mojego basu i rytm automatu perkusyjnego. "Soil dokumentuje nasz rozwój: wprowadzenie gitar akustycznych, bardziej konkretnej formy piosenek i samego brzmienia. "Behaviour to był swego rodzaju skok, zamiana programowanych bębnów na perkusję akustyczną, nagraną na tym albumie przez Lloyda i Johna Murphy'ego. Już samo to odróżnia nasze stare brzmienie od obecnego.
Lloyd: Intencje artystyczne pozostają od początku takie same i nie sądzę, aby miały ulec zmianie. Od zawsze naszym celem było tworzenie muzyki stylowej, inteligentnej, w pewien sposób zdystansowanej. Poza tym sprawy, o których traktują moje teksty, nadal pozostają te same - chcę, koncentrując się na detalach codziennego życia, oddać pewne prawdy uniwersalne. Najważniejsze rzeczy dostrzega się poprzez rzeczy małe.
cały wywiad dostępny jedynie w wersji papierowej (Cold nr 4)
|