THE BLUE HOUR "Evensong"
Perun (RUN0101)
the navigator
eyes of nature
a tree stands alone
a garden in winter
i am the wind
mirror of october
my lady upon silvery pool
procession of the sun
silence my dress
lex talionis
temple of ice
this path
red sands
powstały latem 1993 r. darkfolkowy projekt Briana Hodgesa,
eks członka gotyckiej formacji Black Atmosphere
przepiękne, delikatne, akustyczne piosenki i malownicze, mroczne ambientowe krajobrazy
muzyka z rekomendacjami Tony'ego Wakeforda z Sol Invictus, który dwa razy zamieścił nagrania Hodgesa na firmowanych przez Turse składankowych albumach
"Evensong" jest płytowym debiutem grupy, która wcześniej wydała jedynie trzy kasety.
the blue hour w internecie: www.blue-hour.net
Perun kontakt: Tomasz Zrąbkowski, skr. 437, 00-950 Warszawa 1
perunrun@poczta.onet.pl, perunrun@interia.pl
cena płyty: 35 zł + koszty wysyłki
Kontakt z Blue Hour: bluehour93@hotmail.com
c/o Black Atmosphere
PO Box 20836
Seattle, WA 98102
recenzje:
www.nuta.pl, fluid:
The Blue Hour jest projektem Briana Hodgesa, znanego fanom gotyku z formacji Black Atmosphere. Muzyka, jaką przedstawił na "Evensong" jednoznacznie nawiązuje do klimatu nagrań mistrzów occult czy też dark folku: Sol Invictus, a przede wszystkim Current 93. Metoda jest w zasadzie identyczna: utwory rozgrywają się pomiędzy leniwie ciągnącymi się, balladowymi tematami akustycznej gitary, sennym ambientem generowanym z eterycznie brzmiących klawiszy i pogłębionym pogłosami śpiewem Hodgesa. Nie jest on co prawda Davidem Tibetem, co już na starcie decyduje, że twórczość The Blue Hour daleka jest od nerwowego dźwiękowego mistycyzmu swoich pierwowzorów. Nie zmienia to jednak faktu, że Hodges, praktycznie tylko przy pomocy gitary i kilku przeszkadzajek, potrafi wykreować intrygującą, trochę mroczną, a trochę baśniową aurę; a nawet więcej, wciągnąć w nią słuchacza. Jak zwykle w przypadku dark folku, słuchanie tej płyty wyrywkowo nie ma najmniejszego sensu. Swoistego kolorytu i uroku, nabiera dopiero w momencie, gdy słuchacz będzie w stanie poddać się jej od początku do końca, słuchając jej uważnie i dokładnie. A warto, bo tylko wtedy pozorne nudziarstwo i łzawo-smętny charakter tych piosenek będzie w stanie odsłonić swoje drugie dno, przenosząc słuchacza w fascynujący świat średniowiecznego (gotyckiego?) panteizmu.
Płytę można nabyć pod adresami: perunrun@interia.pl, perunrun@poczta.onet.pl
Wojtek Wysocki
http://republika.pl/nautiluswebzine
... Tutaj mamy do czynienia ze czarownymi akustycznymi balladami przeplatanymi ambientowymi wstążkami. Hodges wyśpiewuje je delikatnym, lekko załamującym się, zbolałym głosem, a towarzyszą mu dźwięki akustycznych gitar, fletu, bębenków. Kojarzyć się one mogą z niektórymi dokonaniami Current 93 i Sol Invictus... Dla przeciwwagi mamy niepokojące klawiszowe impresje w stylu rozpoczynającego całość Navigatora. Całość jest niesamowicie spokojna, wyciszona, zwiewna, eteryczna... Delikatnie muska nasze zmysły, usypia powoli umysł. Najlepiej odbierać na granicy snu i jawy. Dziś wieczorem naszym nawigatorem niech będzie Brian.
Orwell
www.alt.30ton.com.pl:
... Muzyka zawarta na "Evensong" dobitnie pokazuje, że do wytworzenia pięknego, mrocznego nastroju niepotrzebne są jęki i wycia na wokalu, automat perkusyjny, ciężkie gitary i tym podobne, jakże charakterystyczne dla współczesnego gotyckiego grania gadżety. Wystarczy smutny, przejmujący śpiew wokalisty, delikatne, pastelowe dzwięki gitary akustycznej, lodowate, ambientowe tła z syntezatora. Dzięki temu twórczość The Blue Hour, której niedaleko do tego co tworzyło Dead Can Dance czy Sol Invictus, chwyta za serce, wprawia w stan zadumy i sprawia, że jest to jedna z najpiękniejszych i najbardziej poruszających płyt tego roku. Posłuchajcie tylko wzruszających, akustycznych: "I Am The Wind", "Eyes Of Nature", jesiennego "Mirror Of October", zimnego jak lód "A Garden In Winter" czy zamykającego płytę "Red Sands". Wspaniała płyta.
Grzegorz Szklarek
recenzje z zachodnich mediów w wersji anglojęzycznej prezentacji płyty
|